Yerba Mate

19.10
2010
Yerba i alkohol - nigdy więcej!

Nie tak dawno całkiem przypadkowo zmieszałem yerbę z alkoholem. To był mój pierwszy i ostatni raz (chyba). To co działo się ze mną po tym całym zajściu to była prawdziwa droga przez męki. Posłuchajcie.

Na uczelni miałem jeden z cięższych dni. Od 8 rano do 8 wieczorem, po tym wszystkim spotkanie ze znajomymi z uczelni. Jako, że trzeba było wytrwać, zaopatrzyłem się w 100g yerby (rosemonte), tykwę, bombillę oraz termos z gorącą wodą. Warto wspomnieć, że to był pierwszy wypad z całym sprzętem na uczelnię. Jak ludzie zobaczyli, że mam jakąś małą torebeczkę z zieloną trawką bardzo się ożywili i koniecznie chcieli wiedzieć co tam mam. W pewnym momencie podszedłem do kolegi, rzuciłem w niego woreczkiem i powiedziałem "Palimy? No to nabijaj" ;). Reakcja osób siedzących na korytarzu bezcenna. Wszyscy mieli oczka jak pięciozłotówki.

Po zakończonych zajęciach prędko udałem się na umówione miejsce ze znajomymi. Ucieszyli się, że przybyłem. Jeszcze bardziej się ucieszyli, a właściwie zdziwili, gdy zacząłem wyjmować - jak to powiedziała jedna koleżanka - dzbanuszek. Zasypałem, wsadziłem bombillę i zalałem. Odważniejsi spróbowali, ale nie byli na tyle twardzi, aby przełknąć to z normalną miną.

Rozmawiamy sobie na różne tematy, ja popijam sobie yerbę w najlepsze (kończę już drugie zalanie). Wszyscy zaczęli się mnie wypytywać dlaczego nie piję z nimi piwa. Odpowiedź była prosta - "Czyszczę duszę, ciało i umysł" ;).

Pod koniec uległem im i wypiłem 0,5l piwa. Wszyscy byli już zadowoleni. Chwilę po tym, zaczęliśmy się zbierać do domu. I teraz zaczyna się ostra jazda.

Zmieszanie tych dwóch substancji było bombą z opóźnionym zapłonem. Gdy wróciłem już do domu serce zaczęło mnie szybciej bić i głowa trochę bolała (jak bym był na kacu). W domu byłem około północy. Położyłem się łóżka... i nic! Nie mogłem zasnąć. Trzymało mnie tak do około 5 (piątej rano). Przez ten czas to albo komputer, albo książki. Najgorsza nieprzespana noc w moim życiu.

Gdy udało mnie się zasnąć, spałem może 5 godzin. Czułem się jak nowo narodzony. Ale jakim kosztem. Nigdy więcej już nie zmieszam alkoholu i yerby!

Komentarze

20:11:39 dnia 22-11-2008 Yerbajunior napisał/-a:
To fakt, zgadzam się w 100% - takich płynów jak yerba mate i alkohol nie należy mieszać, ale z osobna są całkiem ok... ;-)
17:41:24 dnia 26-02-2009 Szalony mateista napisał/-a:
Heh taką samą historią miałem pierwszy raz pijąc yerbę. Strasznie się umęczyłem przez noc, by jak feniks powstać z popiołów.
BTW zalecam próbować z innymi używkami :)
10:08:53 dnia 14-03-2009 Matefun napisał/-a:
Przygodę z yerbą zacząłęm po namowie znajomego. Była ochydna w smaku (Pajarito), nie dawała kopa jak kawa, wymagała wiele starań. Ale przyspieszała spalanie nieporządanych produktów rozpadu etanolu, po prostu - likwiduje kaca. Pokochałem ją z miejsca. Twardziele popijają alkohol napojami energetyzującymi, bo powoduje to zmniejszenie efektu dnia wczorajszego. Zagrożeniem jest zawarta w nich kofeina. Zawarta w yerbie mateina, działająca podobnie do kofeiny, nie powoduje (przynajmniej u mnie) przyspieszenia tętna. Ja często do piwa sączę yerbę i czuję się z tym dobrze. A następnego dnia od rana znowu sobie siorbię.
23:25:32 dnia 02-04-2009 FireDesign napisał/-a:
Cześć, Moim zdaniem mieszanie yerba mate z alkoholami ale tylko wybranymi daje dobre efekty jeśli ktoś nie chce się nawalić. Człowiek ma wtedy mocniejszą głowę ale z piwem nie wiem pewnie musiało Ci jeszcze być niedobrze. Fee!
P.S - Jak widzę captcha z pytaniem Stolica Polski to: ... to mi się smutno robi :(... :P
18:29:28 dnia 25-12-2009 Xevisek napisał/-a:
Ja tam własnie jestem po 3 zalaniach yerby, i pije 3 piwko :)
Czuje się świetnie ;)
00:13:53 dnia 30-11-2010 bea napisał/-a:
yerba+wódka=4 aktywne h praktycznie wyjęte z życia. Jeszcze nigdy po alkoholu nie miałam aż takiej amnezji. nie polecam.
16:48:18 dnia 17-09-2011 borias napisał/-a:
ja tam własnie w tym momencie siorbie juz drugie parzenie w miedzyczasie spiłem z hymmm chyba 3 piwka i jest ok (juz tak wczesniej robiłem) ale przyznam ze tydzien temu miałem przygode z winem... był juz wieczór ostatnie zasysanie miałem kilka godzin za soba ( winobranie zielona góra) zaczeliśmy spijac winka i zdarzyła mnie sie przygoda typu ... kilka pawi winnych ( wydaje mi sie ze to dzieki yerbie ) ale ogólnie 1 piwko i yerbka jeszcze mi nie zaszkodziła ;) Pozdrawiam ;)
14:45:43 dnia 28-07-2012 melissos napisał/-a:
Ja raz tak miałem po kawie i alkoholu, siedziałem na kacu i waliłem kawe za kawą, w końcu zatrułem się kofeiną, wątroba nie była w stanie widocznie przerobić jednego i drugiego. Wtedy to myślałem że umrę, kręciło mi sie w głowie, chodzić nie mogłem, leżałem i też nie mogłem zasnąć. Ale po Mateinie jakoś nigdy tak nie miałem, nawet jak mieszałem z alkoholem.
14:20:26 dnia 31-12-2012 Fuxseb napisał/-a:
Mi yerba mieszana z wieloma alkoholami, to jest winem, wódką w formie drinków oraz piwem raczej dobrze posłużyła. Efekt który opisujesz jest skutkiem działania kofeiny (najpewniej przez skojarzenie jej z etanolem doszło do wzmocnienia efektu). Ogólnie lubię mieszać alkohol np. z energy drinkami więc byłem zadowolony ze swojego stanu. Zauważyłem też że smak yerby nie gra dobrze ze smakiem alkoholu, odechciewa się pić wódkę. Spanie raczej mi się udało bo zwyczajnie zrobiłem się bardzo senny po pewnym czasie, tak bardzo że do domu wchodziłem już z zapadającymi się powiekami ;) Wniosek jest prosty - wszystko zależy od organizmu. @melissos Po prostu pijąc kawę trudno jest się zatruć kofeiną, jednak faktem jest to że zbyt dużo kawy przy alkoholu nie pomaga w odtruwaniu organizmu. Niewielka ilość pomaga we wszystkim, więc też w detoksykacji, a również zapobiega "zgonowi".
08:46:11 dnia 10-01-2013 Seboooaaaa napisał/-a:
Ogólnie mieszanie kofeiny z alkoholem to zły pomysł (tak, mateina=kofeina :P ). Jeśli przesadzisz z redbulami do wódy masz gwarantowane że film Ci się urwie ;) - próbowane 1000000 razy i nie tylko przez mnie :)
19:36:33 dnia 25-06-2013 Marcel napisał/-a:
Mnie to się przydarzyło w zawodówce ale na studiach mi się już nie przytrafiało :)
03:21:18 dnia 01-09-2013 Yerba Mate napisał/-a:
Polecam wypróbowanie yerba mate na zimno, z zimnym sokiem np.: pomarańczowym lub zimną wodą. Świetnie gasi pragnienie i orzeźwia latem. Można również dodać kostki lodu :)
09:46:10 dnia 28-02-2016 lolek napisał/-a:
Tutaj może nie chodzi o mieszanie yerby z piwem tylko sam fakt jej wypicia o tak późnej porze?
00:31:47 dnia 11-07-2016 Vasco napisał/-a:
Witam, mam pytanie czy jeżeli będę pił yerbe i co jakiś czas wypiję np. piwo będą jakieś skutki uboczne? Oczywiście nie chodzi mi o to, że będę pił równocześnie tylko np. wypiję yerbe a np. za kilka godzin sam alkohol. Z góry dzięki za odpowiedź.
14:00:02 dnia 24-10-2016 Santinii napisał/-a:
głupoty głupoty i jeszcze raz głupoty... za dużo yerby/za późno wypita i tyle... nie w samym połączeniu problem... polecam wygooglować YERBA MATE CERVEZA czyli mate 'zaparzone' piwem ;)
23:38:29 dnia 03-06-2017 bozydar napisał/-a:
yerba mate tara gui wymieszana z alkoholem działa idealnie, niedość ze jestes pobudzony to jeszcze masz lepszą gadke i jestes bardziej wyluzowany, idealna mieszanka. Dobrze przy tym wziac wiecej magnezu, bo zauwazylem ze lapia skurcze później, prawdopodobnie wypłukuje magnez taka mieszanka ;)

(nazwę wpisz małymi literami)

herbaciane.info © 2008-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone.