Biała herbata

19.10
2010
Herbata Lychee (li-czi)

Przypomniała mnie się historia z pierwszym kontaktem z tym rodzajem herbaty. Nie ukrywam, że było to mnie novum, a że lubię eksperymenty to zamówiłem sobie w jednej z lubelskich kawiarni białą herbatę Lychee

Kwiat Lychee (czyt. liczi)

Zanim przejdę do meritum sprawy - czyli mojego pierwszego kontaktu z białą herbatą - warto dowiedzieć się więcej o tym kwiecie.

Jest to herbaciany specjał najwyższej jakości (nie ma się co dziwić, zapłaciłem za niego 14zł). Egzotyczny, różowy kwiat owocu Lychee otulony listkami chińskiej herbaty. Najciekawsza rzecz w tej całej "kuleczce" to, to, że po zalaniu gorącą wodą zaczyna "kwitnąć" - otwiera się. Jak się okazuje listki te są ręcznie zwijane wokół kwiatu, co sprawia, że chińczyków napawa to dumą, jako o dziele herbacianej sztuki.

Podobnie jak w przypadku Yerby, jedna kulka wystarczy na kilkukrotne zalanie.

A było tak

Zamówiłem sobie tą herbatkę, pani mi to ładnie przyniosła. W przezroczystym naczyniu, aby było widać jak kwiat kwitnie. Jako, że to był mój pierwszy kontakt z białą herbatą to paru rzeczy o niej nie wiedziałem i po odczekaniu około 2-3 minut nalałem sobie całą filiżankę. Było to dla mnie dziwne, że biała herbata jest przezroczysta... i smakuje jak najzwyklejsza woda ;). Widocznie tak ma być (hehe). Jak się potem okazało, parzenie musi trochę potrwać. Po około 8 minutach, herbata zmieniła kolor, kwiat ładnie się otworzył i nie smakowało jak zwykła woda ;).

Komentarze

22:21:42 dnia 30-04-2009 Asia napisał/-a:
Zgadzam się, efektowna i smaczna herbatka:)

(nazwę wpisz małymi literami)

herbaciane.info © 2008-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone.